Nie tylko sen, czyli o odpoczynku

Od siedmiu do ośmiu godzin – to najczęstsza odpowiedź, jaką możemy usłyszeć na pytanie, ile powinniśmy spać, by następnego dnia czuć się wypoczętym i pełnym energii.

Tymczasem spotykamy się z przypadkami ludzi, którym wystarczy zaledwie 6 godzin, aby bez problemu wstać na równe nogi. Istnieją także ci, którzy czują się wyczerpani bez względu na to, ile by nie przespali. Co więcej, opresyjny kult stałego postępu i pracy na wysokich obrotach ani trochę nie pomaga nam nabrać wyrozumiałego podejścia do potrzeb własnego organizmu. Lekceważąc czas na odpoczynek, szczególnie w przypadku zadań wymagających kreatywności i koncentracji, w nadziei na wydłużenie swojej doby i większą efektywność – ospali, słabo kontaktujący z rzeczywistością radzimy sobie gorzej pomimo tych 2-3 dodatkowych godzin uzyskanych kosztem snu. Nierzadko nasz organizm dobitniej nam o tym przypomina, a wtedy oznaki przeciążenia dużo poważniej odbijają się na zdrowiu. Stąd właśnie, wśród licznych nakazów lekarskich, coraz częściej słyszy się o konieczności zredukowania stresu.

Wielu stawia znak równości pomiędzy snem a wypoczynkiem. Dr Saundra Dalton-Smith- lekarka i mówczyni w swoim wystąpieniu w TED Talks (https://www.youtube.com/watch? v=ZGNN4EPJzGk&t=384s&ab_channel=TEDxTalks) wyszczególnia 7 różnych form wypoczynku, z czego sen to zaledwie czubek góry lodowej.

Typ pierwszy: odpoczynek fizyczny

W jego obszarze możemy wyróżnić zarówno odpoczynek aktywny, jak i pasywny, z czego oba są równie potrzebne.

  • Wypoczynek aktywny obejmuje te formy ruchu (zwykle o małej bądź średniej intensywności), które sprawiają nam przyjemność. W zależności od indywidualnych potrzeb może to być np. spacer, masaż czy rozciąganie.
  • Wypoczynek pasywny to właśnie sen i drzemki. W tym czasie, w uproszczeniu, mózg sortuje nagromadzone w ciągu doby informacje i decyduje o ich użyteczności, zaś ciało ma szansę na przeprowadzenie głębokiej regeneracji.

Typ drugi: odpoczynek umysłowy

Brak odpoczynku umysłowego w naszej codziennej rutynie jest główną przyczyną wspomnianego wcześniej fenomenu uczucia zmęczenia pomimo odpowiedniej ilości snu. Sęk w tym, że ci, którzy nie są świadomi, jak istotna jest ta forma odpoczynku, mają spore problemy, aby przekonać do niego własny umysł. Dlaczego? Odpoczynek umysłowy to przede wszystkim skuteczne oddzielenie życia prywatnego od zawodowego/uczniowskiego. Trwanie myślami przy upływających terminach, obowiązkach, katastroficznych wizjach z gatunku „co jeśli…” sprawia, że nawet w czasie wolnym nie jesteśmy w stanie psychicznie odpocząć. Nawracające stresujące myśli aktywują w organizmie układ współczulny i przyczyniają się do wyrzutu kortyzolu — głównego hormonu stresu, którego długotrwały nadmiar jest niebezpieczny dla zdrowia. Metody praktyki odpoczynku umysłowego mogę być naprawdę różne: psychoterapia, praktyka

uważności czy też dystansowanie się od własnych myśli w formie codziennego pisania tzw. strumienia świadomości.

Typ trzeci: odpoczynek sensoryczny

Przebodźcowanie to jedna z przyczyn ogólnego uczucia przytłoczenia i zmęczenia psychicznego. Średnio w ciągu dnia trafia do nas więcej informacji i sygnałów zmysłowych niż do przeciętnego człowieka jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Jak bardzo byśmy nie chcieli – to zdecydowanie zbyt krótki czas, byśmy mogli wyewoluować sobie mózgi o tak dużej dziennej pojemności i wytrzymałości. Z tego powodu otaczający nas zewsząd hałas czy ogrom sztucznego światła może być powodem większej drażliwości i predyspozycji do zaburzeń na tle nerwowym. Nawet nieznaczne ograniczanie bodźców jest jednak w stanie przynieść zadowalające skutki. W walce z rozpraszającymi dźwiękami i rozmowami w tle przydadzą się stopery do uszu. Barwne, dekoncentrujące, ale jednocześnie pobudzające mózg ekrany telefonu można w wielu modelach przyciemnić lub przełączyć na skalę szarości. Szumowi informacyjnemu i ogólnemu przeciążeniu można przeciwdziałać, odcinając się na jakiś czas od mediów informacyjnych bądź stworzyć sobie własną, cichą i bezpieczną przestrzeń, do której możemy udać się wtedy, gdy sytuacje z całego dnia zaczynają nas przerastać.

Typ czwarty: odpoczynek kreatywny

A raczej odpoczynek od przymusu bycia stale kreatywnym. Ludzie, nad którymi ciąży presja wymyślania coraz to nowych pomysłów i rozwiązań choć raz spotkali się

z tym, że po okresie wzmożonej, nierzadko wymuszonej wszelakimi metodami kreatywności, następuje okres dołującej pustki. Kreatywność to pewien zasób – może zostać wyczerpany i to w bardzo krótkim czasie. Jego odnowieniu na pewno nie sprzyja presja, stres i siedzenie w monotonnych czterech ścianach. Skąd wtedy czerpać inspirację? Wypoczynek kreatywny to taki, który budzi w nas zachwyt i skłania do zastanowienia. Odpoczywamy kreatywnie wtedy, gdy otwieramy się na to, co rzeczywiście nam się podoba, pasjonuje i napawa twórczą energią. Dla jednych jest to przebywanie na łonie natury i docenianie wszystkich jej aspektów, dla drugich jest to podziwianie piękna dzieł artystów w galerii sztuki.

Typ piąty: odpoczynek społeczny

Nawet zadeklarowani ekstrawertycy czują, że po intensywnym okresie spotkań i przebywaniu z osobami o różnych charakterach, potrzebują wytchnienia w samotności. Człowiek jest istotą społeczną, jednak jak wiele stwierdzeń – i to jest prawdą do pewnego momentu. Większość z nas pragnie akceptacji od społeczeństwa i często zyskujemy je kosztem porzucenia części swojej swobody i autentyczności na rzecz przystosowania się do określonej grupy, w której przebywamy. Sztuką jest, aby w tym wszystkim nabrać umiejętności odróżniania relacji, które nas ożywiają, sprawiają, że po spotkaniu czujemy się lepiej także sami ze sobą, od tych, które nas wyczerpują i zostawiają w nastroju gorszym, niż przedtem. To pierwszy krok do skutecznego wypoczynku społecznego. Nie zawsze jesteśmy w stanie racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego przy jednych osobach czujemy się lepiej, a przy innych gorzej, jednak dla własnego dobra powinniśmy maksymalnie ograniczyć te drugie, a w zamian poświęcić więcej czasu na przebywanie samemu ze sobą lub z tymi, przy których rzeczywiście czujemy się pełni energii.

Typ szósty: odpoczynek emocjonalny

Ten tym odpoczynku łączy w pewnym stopniu wszystkie wcześniej wymienione. Jest on związany z autentycznością swoich uczuć i (szczególnie dla osób wysoko wrażliwych i empatycznych) dystansowaniem się od uczuć i potrzeb innych. Jesteśmy w stanie skutecznie zadbać o innych tylko wtedy, gdy najpierw zadbamy o siebie. Ani wymuszona pozytywność, ani obsesyjne, negatywne myślenie nie wpływają na nas dobrze. Pozwólmy sobie na otwarte wyrażanie własnych uczuć i niesilenie się na ukrywanie, że przeżywamy gorsze momenty.

Typ siódmy: odpoczynek duchowy

Odpoczynek duchowy może, lecz nie musi wiązać się z praktyką religijną. Jest to forma, która skłania nas do myślenia o czymś poza sferą ziemską – materialną. Może być realizowany poprzez zagłębianie się w filozofię, praktykę duchową, modlitwę, medytację, ale także – zacieśnianie rodzinnych więzi (m.in.: rekonstrukcja drzewa genealogicznego czy też poznawanie historii życia przodków). Istotą wypoczynku duchowego jest uczucie posiadania wyższego celu, doświadczenia czystej, bezinteresownej formy miłości i skłonienie samego siebie do głębokiego namysłu.

Wypoczynek to coś więcej niż przespanie określonej liczy godzin „bo tak trzeba”

To dużo bardziej skomplikowany temat, o którym jednak warto dowiedzieć się więcej. Nie tylko po to, by efektywniej funkcjonować na co dzień, lecz także po to, by zrozumieć, jak ważne jest umiejętnie korzystanie ze wszystkich jego form w celu poprawy jakości życia.

Jessica Aniśkiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.